Harcerze i zuchy z Gaworzyc wrócili z Rozewia pełni wrażeń! 20 lip 2026 06:07 wydrukuj W sobotę rano harcerze i zuchy z Gaworzyc zakończyli dwutygodniową Harcerską Akcję Letnią w Rozewiu. To już piąty rok, kiedy młodzi mieszkańcy naszej gminy spędzają część wakacji nad Bałtykiem, przeżywając prawdziwą harcerską przygodę, która łączy wypoczynek, naukę i wychowanie. Choć po powrocie wszystkim towarzyszyło zmęczenie, było ono efektem intensywnych aktywności, ogromnej dawki pozytywnych emocji oraz nowych doświadczeń. Najlepszym dowodem są reakcje samych uczestników — wielu z nich chciało zostać na obozie jeszcze dłużej, a rodzice podkreślają, że dzieci nieustannie opowiadają o swoich przeżyciach i przenoszą harcerskie zwyczaje do codziennego życia rodzinnego. Harcerska Akcja Letnia to znacznie więcej niż wakacyjny wyjazd. To prawdziwa szkoła odpowiedzialności, współpracy i zaradności. Uczestnicy sami budowali swój podobóz — powstała brama, ogrodzenie, wartownia, drewutnia, suszarnia, kosze na śmieci oraz totemy przy namiotach. Druhny i druhowie pełnili nocne warty, pomagali w kuchni, uczestniczyli w całodziennych służbach i wykonywali codzienne obowiązki, ucząc się organizacji i sztuki przetrwania. Tegoroczny obóz odbywał się pod hasłem prehistorii. Program był niezwykle bogaty — warsztaty, gry terenowe, manewry harcerskie, ogniska ze śpiewem, uroczyste apele oraz wycieczki do Władysławowa, Jastrzębiej Góry, Helu i Parku Ewolucji w Sławutowie. Każdy dzień wypełniały aktywności, które nie pozwalały na nudę. Pogoda w Rozewiu bywała zmienna — słoneczne dni przeplatały się z deszczowymi. Raz, ze względu na ostrzeżenia meteorologiczne, konieczna była ewakuacja uczestników do bezpiecznego miejsca przygotowanego przez Marynarkę Wojenną w Rozewiu. Prognozowane gwałtowne zjawiska ominęły obóz, a następnego dnia wszyscy wrócili do namiotów. Bezpieczeństwo dzieci było priorytetem, dlatego każda decyzja podejmowana była z najwyższą odpowiedzialnością. Szczególne uznanie należy się najmłodszym uczestnikom. Trójka zuchów, zamiast krótkiej kolonii, zdecydowała się na pełny, dwutygodniowy obóz harcerski. Wszyscy świetnie sobie poradzili — bez łez, tęsknoty czy rezygnacji. Była za to odwaga, dyscyplina, uśmiech i ogromna radość z każdej kolejnej przygody. Drużynowa Bożena Wojtczak podsumowuje tegoroczną akcję: „Harcerstwo to nie tylko zabawa i wakacyjny wypoczynek. To nauka odpowiedzialności, samodzielności, współpracy i służby drugiemu człowiekowi. Jestem przekonana, że każde dziecko wyniosło z tego obozu coś, co pozostanie z nim na całe życie. Dziś są to piękne wspomnienia, a za kilka czy kilkanaście lat będą one jeszcze cenniejsze.” Drużynowa dodaje również: „Dziękuję z całego serca zuchom i harcerzom za wspólnie spędzony czas, za każdy uśmiech, zaangażowanie i wzajemną życzliwość. To ogromna radość móc pokazywać młodym ludziom świat harcerstwa i dawać im szansę przeżycia przygody, która uczy, wychowuje i pozostawia wspomnienia na całe życie.” Choć wakacje trwają w najlepsze, gaworzyccy harcerze już przygotowują się do kolejnych działań. Przed nimi udział w projekcie „Gaworzyce Śpiewają (Nie)Zakazane Piosenki”, apel pamięci organizowany wspólnie z Klubem Miłośników Kresów oraz wsparcie organizacji dożynek gminnych. Bo harcerz — zgodnie z harcerskim prawem — zawsze jest gotów do służby i angażuje się tam, gdzie jest potrzebny. Zobacz także 15 lip 2026 Pasażerski pociąg w Gaworzycach! 10 lip 2026 Kondolencje 30 cze 2026 "Sokół" postawił na integrację!